[www.uczucia.net] - Twój serwis miłosny

Imieniny: Eustachego, Faustyny, Renaty Startuj Ulubione
 

       Menu
  Strona główna
  Aforyzmy
  Archiwum
  Artykuły
  Bannery

  Biorytm
  Ciekawostki
  Humor
  Konkurs
  Magia imion
  Nasz poradnik
  Opowiadania
  Podryw 100%
  Poezja
  Testy
  Wolny czas
  Współpraca
  Zodiak
 
       Zobacz

 
       Zapisz się


Nowości na twój email

 
      Powiadom


Powiadom znajomego

 
        Zobacz
 
      Stats

 
 

 

       Pozory mylą



Naprzeciwko jej bloku stoi blok, w którym mieszka Tobi. Kiedy obserwowała go z balkonu, wydawał jej się postacią godną uwagi – niedbałe, ale pełne gracji ruchy, gustowne ciuchy, wyraz twarzy nieprzenikniony, w ręce skórzana smycz, na smyczy czarny pudel. Obserwacje z balkonu prowadziła doœć skrupulatnie, stwierdziła więc, że w mieszkaniu za efektownymi firankami mieszka także elegancka mama, reprezentacyjny tato i swojska babcia... Niewiele jej to jednak dało, bo ciągle nie miała pomysłu, jak nawiązać znajomoœć. Okazja nadarzyła się sama. Pewnego wieczoru jej brat przyniósł pod pachą kłapciaste zwierzę. Znalazł go na ulicy – biednego piszczącego szczeniaka. Tato obejrzał psa uważnie i niezbyt pewni powiedział „Ma coœ z wyżła. Albo z foksteriera. Byłby dobry do polowania”. Zapadła dłuższa cisza i wszyscy patrzyli to na mamę, to na wypieszczoną podłogę. Mama milczała chwilę, aż wreszcie sięgnęła po kartonik z mlekiem i nalała psu na talerzyk.
„Trzeba kupić miskę” powiedziała. W ten sposób pies został zatwierdzony.
Wyjrzała na podwórko. Tobi z pudlem wychodził właœnie z bramy bloku naprzeciwko. „Wyprowadzę psa na spacer” powiedziała szybko. Smyczy oczywiœcie jeszcze nie mieli, więc wzięła sznurek, żeby nie uciekł. Eleganckie to nie było, ale i tak przybrała minę posiadaczki psa i wolnym, niedbałym krokiem przedefiladowała wzdłuż œmietników ku skwerkowi, na którym właœnie załatwiał się czarny pudel. Na widok pudla  jej pies wydał z siebie całą serię radosnych dźwięków, zaœ pudel pomachał rasowym ogonem i szarpnął smycz, a wraz z nią Tobiego, w ich kierunku. „Piękny pies” powiedziała grzecznie :Bardzo rasowy”. :Z rodowodem od piątego pokolenia> Po medaliœcie Fifi” poinformował Tobi chłodno. Pudel właœnie szczegółowo obwąchiwał jej szczeniaka rozpłaszczonego na trawniku w pozie radosnego wyczekiwania. „Ten nie jest rasowy, ale za to sympatyczny. Mój brat znalazł go dzisiaj...” podtrzymywała rozmowę. Tobi obrzucił szczeniaka fachowym spojrzeniem i zawyrokował „Kundel”. Poczuła, że  robi się czerwona, bo zrozumiała, jak strasznie spudłowała. On tu z pudlem na smyczy a ona z kundlem na sznurku. Kompromitacja. Wezbrała w niej złoœć na brata, mamę i siebie. Kundel. Zwyczajny kundel... W tym momencie na balkonie pokazała się swojska babcia. Taka co zajmuje kąt w eleganckim mieszkaniu, taka co sprząta, gotuje i chodzi po zakupy. Babcia była w swojskim fartuchu i przydeptanych kapciach. Spojrzała na nich i zawołała „Tobiaszu, pożegnaj się z panienką, bo już kolacja!”. Zauważyła, że Tobi rzucił wœciekłe spojrzenie na górę, lekko pozieleniał na twarzy i powiedział „Lecę, gosposia mnie woła...” I w tym momencie wszystko w jej głowie wróciło do normy i ułożyło się we właœciwy wzór. Szczeniak na trawniku był znowu uroczym zwierzakiem, sznurek  w jej ręce przestał być hańbą, a ona odzyskała ludzką godnoœć i zupełną trzeźwoœć. „Dobranoc snobie” mruknęła pod nosem. Nawet jej nie zależało, żeby słyszał. Tobi został skreœlony go z listy.
 
 
 
       Zobacz także



   

Trzeba było żyć w dwudziestym wieku, by nam uświadomiono, że miłość, która przez wieki była natchnieniem artystów i poetów, przedmiotem westchnień i wspomnień, to tylko działanie odpowiednich hormonów. Naukowcy odkryli, że gdy człowiek jest zakochany, gdy czuje, że go porywa, że gotów jest wzbić się w górę, to dlatego, że go zalewa - niby powódź - substancja chemiczna, zwana fenyloetyloaminą. Dzieje się tak pod wpływem spojrzenia wybranki, gestu, a nawet wyobrażenia sobie, że oto stoi przed nami przedmiot westchnień. To ta substancja może wywołać przyspieszone bicie serca, brak tchu, ściskanie w dołku, czyli najzupełniej fizyczne objawy zakochania.

więcej

W sytuacji niedopasowania temperamentów jedna strona ma znaczenie częściej ochotę na seks. Bardzo często kończy się to naciskaniem, narzekaniem czy sugerowaniem nienormalności czy oziębłości. Oczywiście, jest to najgorszy sposób postępowania, który nie może przynieść rezultatów. Jak prawie każdy problem i ten można rozwiązać, wymagana jest jedna dobra wola obu stron i gotowość do ustępstw. Przede wszystkim nie wolno zmuszać partnera ani wytykać mu oziębłości
. Jeżeli między wami występuje znaczna różnica potrzeb seksualnych, to on na pewno już to zauważył i też chciałby rozwiązać ten problem. Przede wszystkim przyda się szczera rozmowa o potrzebach seksualnych i poznanie rzeczywistych rozbieżności temperamentów.

więcej

Chociaż większość z nas nie lubi samotności, to jednak fakt spędzenia z kimś reszty życia:  każdej wolnej chwili, szukania kompromisów, wspólnego rozwiązywania problemów, zwierzania się z trosk i radości może wprowadzić nutę strachu. Przecież nie jest łatwym zadaniem nauczenie się zaufania, wierności, dzielenia się wszystkim co do tej porty należało tylko i wyłącznie do nas. Ale większość w końcu trafia strzała Amora. Zaczynamy kochać kogoś, kto staje się dla nas największym darem od losu. Czujemy się szczęśliwi, doceniani, otoczeni miłością. Dostrzegamy, że bycie z kimś może dać ogromną radość i satysfakcję.
I kiedy dochodzi to tematu ślubu - mimo euforii- należy zastanowić się, czy ta osoba rzeczywiście jest nam przeznaczona. Czy to właśnie z nią/nim powinniśmy założyć rodzinę i przeżyć resztę swoich dni.

więcej

 
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

       Polecamy


 
       Forum

Wkrótce

 
       Reklama


















 
       Zobacz


 

 

 
        Zobacz

 

 


 


        Reklama
 
 

 

Biorytm  Aforyzmy  Artykuły  Testy  Opowiadania  Humor  Zodiak  Poezja 
 
Magia imion  Ciekawostki  Archiwum  Sondy   Konkurs  
Wolny czas  Redakcja  Współpraca  Bannery 

Created by uczucia.net

Wszelkie prawa zastrzeżone