[www.uczucia.net] - Twój serwis miłosny

   

 
 Imieniny: Anatola, Jacka, Mirosławy  Wyślij kwiaty sms-em Startuj Ulubione
 

       Menu
  Strona gwna
  Aforyzmy
  Archiwum
  Artykuy
  Bannery

  Biorytm
  Ciekawostki
  Downloads
  E-BOOKI
  E-kartki 
  Felietony
  Horoskop 
  Humor
  Konkurs
  Linki
  Magia imion
  Miosne losy
  Nasz poradnik
  Opowiadania
  Podryw 100%
  Poezja
  Randka
  Redakcja
  Sms-y
  Strefa Gsm
  Testy
  Walentynki
  Wolny czas
 
Wsp praca
  Zapytaj speca
  Zodiak
 
       Sonda

 
       Zapisz si


Nowoci na tw j email

 
      Powiadom


Powiadom znajomego

 
        Zobacz

Sprawd쎛휟 czy do siebie pasujecie!

 
      Stats

Język angielski dla początkujących w atrakcyjnej formie.
Kompleksowe projektowanie wnętrz w rękach kompetentnych ludzi.

 
 

 

R        E        K        L        A        M        A

        Humor 



   

Pewnego razu mąż przychodzi na grób swojej żony:
- Kochanie! Gdybyś żyła, nosiłbym cię na rękach, sprzątałbym, gotował, kupiłbym ci futro... - lamentuje.
Wtem ziemia drgnęła, poruszona przez kopiącego w tym miejscu kreta. Nowak krzyczy:
- Leż spokojnie kochanie, na żartach się nie znasz?


Przyjaciel zwierza się przyjacielowi:
- Żona odstawiła mnie od łoża i od stołu...
- To ty jeść też nie umiesz?!?


- Jak mogłeś powiedzieć swoim kolegom, że ożeniłeś się ze mną dla pieniędzy? Przecież ja nie miałam żadnych 
pieniędzy!
- A co miałem im powiedzieć?


Przychodzi kobieta do lekarza i mówi, że mąż jej nie zadowala.
Lekarz na to odpowiada
- Niech pani poszuka kochanka.
- Ale ja już mam kochanka!
- To niech pani poszuka drugiego.
- Mam już drugiego.
Na to lekarz:
- A może trzeciego?
- panie doktorze, ja już mam pięciu kochanków i żaden mnie nie zadowala!
Lekarz pomyślał i wypisał kobiecie recepty. Ta wraca do domu, rzuca recepty na stół i mówi do męża: 
- Widzisz, ja jestem ciężko chora, a ty mówiłeś że ja prostytutka!


Dwie kobiety chwalą swoich mężów:
- Mój mąż to anioł - mówi pierwsza.
- Mój też nie mężczyzna.


Wściekła żona wita w drzwiach pijanego męża:
- Chyba masz dobry powód by wrócić w takim stanie o szóstej nad ranem?!
- No! Śniadanie, ma się rozumieć...


Żona wraca z wizyty u lekarza od lekarza i mówi do męża:
- Kochanie, lekarz mi powiedział, że muszę odpocząć i wyjechać o ciepłych krajów, na przykład do Tunezji. To 
gdzie jedziemy?
- Do innego lekarza!


Przychodzi mąż do domu o 1:00 w nocy, żona mówi:
- Gdzie ty tyle czasu byłeś?!? 
- Mąż na to:
- Ja tylko po gitarę!


Małżonkowie wpadają na dworzec kolejowy, co sił biegną na peron... Niestety, za późno. Mąż odwraca się do 
żony i krzyczy:
- Gdybyś się tak nie guzdrała, to byśmy zdążyli!
- Gdybyś mnie tak nie poganiał, to byśmy krócej czekali na następny!


W luksusowym apartamencie dla małżeństwa leży młoda para.
Mężczyzna proponuje wino.
Kobieta podnosi słuchawkę i dzwoni do recepcji:
- Marek no cześć! Weź przynieś wino - to co zawsze... Aha, wiesz, że jeszcze tej dziury w suficie nie 
naprawili?!?


- Pali się! Pali!!! - krzyczy przerażony mąż do żony.
- Uciekamy!
- A co mam na siebie włożyć? Garsonkę czy tę atłasową bluzkę i spódnico-spodnie?-pyta zaaferowana żona.


Przeglądająca się w lustrze żona do męża:
- Powiedz mi, kochanie, za co ty mnie tak kochasz: za piękną buzię, czy za rewelacyjną figurę?
- Za poczucie humoru - odparł mąż.


Po powrocie od ginekologa żona mówi do męża:
- Wiesz, jestem w 2 miesiącu ciąży. Prawdopodobnie będzie to chłopiec, damy mu na imię Bogdan żeby był taki 
mądry i silny jak ojciec!!!
- A ty Czesiu co taki smutny?


Uradowana żona wraca do domu, i zwraca się do męża:
- Wyobraź sobie,że dzisiaj przejechałam trzy razy na czerwonym 
świetle i ani razu nie zapłaciłam mandatu
- No i? .........
- Za zaoszczędzone pieniądze kupiłam sobie torebkę.


Pewna kobieta była już w zaawansowanej ciąży, kiedy jej mężowi bardzo zachciało się seksu. Koleś nalegał i 
nalegał, ale ona pozostawała niezłomna - to dla bezpieczeństwa ich dziecka. W końcu facet wyjął z portfela 
200 złotych i postanowił sobie pofolgować gdzieś indziej. Widząc to jego żona zaproponowała, żeby poszedł do 
sąsiadki. Koleś ochoczo skorzystał z propozycji żony, zwłaszcza, że sąsiadka była niczego sobie... Kiedy - 
wyraźnie odprężony - wrócił po godzinie, żona zapytała:
- Czy siąsiadka wzięła od ciebie za to pieniądze?
- Tak - odpowiedział.
- A to jędza! Gdy ona była w ciąży, to ja od jej męża nic nie brałam!

- Ty wiesz, moja droga - oznajmia bakteriolog żonie - że jestem na tropie bardzo niebezpiecznego wirusa! 
Kiedy go odkryję i opiszę, możesz być pewna, że nazwę go twoim imieniem.


Spotyka się dwóch facetów:
- Ten twój kolega to ma szczęście! Dwie żony już pochował, bo struły się grzybami, a teraz trzeci raz 
owdowiał.
- No, ale tym razem to był uraz czaszki.
- Tak słyszałem. Ponoć nie chciała jeść grzybów.


Spotykają się dwaj kumple:
- Cześć, co słychać?
- A, no wiesz, różnie bywa.
- Słyszałem, że się ożeniłeś?
- Zgadza się...
- Ładna ta twoja żona?
- Wszyscy mówią, że jest podobna do Matki Boskiej.
- Pokaż zdjęcie... O Matko Boska!


Sędzia do oskarżonej:
- A wiec nie zaprzecza pani, ze zastrzeliła męża podczas transmisji z meczu piłkarskiego?
- Nie, nie zaprzeczam.
- A jakie były jego ostatnie słowa?
- Oj strzelaj, prędzej, strzelaj...


Młodzi małżonkowie zasiadają do pierwszego obiadu który jest debiutem kulinarnym żony.
- A czym kochanie nadziewałaś tego pieczonego kurczaka?
- Jak to nadziewałam. Przecież nie był w środku pusty...


Mąż przychodzi do domu, żona całuje go na powitanie. On pyta:
- Właśnie zgoliłem wąsy, jak ci się podobam?
- To ty?!


Jaka jest różnica między szczeniakiem a panem młodym?
Po roku pies wciąż się cieszy jak wracasz do domu.


- Słyszałam - mówi sąsiadka - że pani małżonek złamał sobie nogę. Jak to się stało?
- Bardzo głupio. Właśnie robiłam zrazy, więc mój mąż poszedł do piwnicy po ziemniaki. Jak zwykle nie wziął 
ze sobą latarki, poślizgnął się na schodach i spadł w dół.
- To straszne! I co pani zrobiła w takiej sytuacji?!
- Makaron.


Żona do męża:
- Popatrz kochanie, reklama nie kłamie! Po wypraniu rzeczywiście twoja koszula jest śnieżnobiała!
- Wolałem, jak była w kratkę!


Małżeństwo obchodzi 25 rocznice ślubu. Żona myśli sobie:
- Ciekawe co mi kupił. Może futro albo jakąś kolię.
A mąż myśli do siebie:
- Kurcze, gdybym ja wtedy zarżnął, to bym jutro wychodził z więzienia.


Co to jest bigamia?
- Jak się ma o jedną żonę za dużo.
- A monogamia?
- To samo.


Mąż do żony: 
- Nie rozumiem dlaczego nosisz biustonosz. Przecież nie masz co w niego włożyć. 
Na to żona: 
- Przecież ty nosisz slipki, nieprawdaż?!


- Kochanie, jak ci smakował obiad, który dziś ugotowałam? 
- Dlaczego ty stale dążysz do kłótni?!


- W czasie wakacji jadę poszaleć do Paryża. 
- Świntuch!
- Dlaczego, przecież jadę z żoną?!
- Świntuch i idiota!


- Mąż mnie ostatnio zaniedbuje, co robić?!
- Powinna pani podzielać jego zainteresowania. Co męża najbardziej
interesuje?
- Szczupłe blondynki!


- Mój sąsiad usiłuje mnie objąć - skarży się żona mężowi podczas filmowego seansu.
- Nie przejmuj się, kiedy zapala światło, na pewno da ci spokój...


- Wczoraj pokłóciliśmy się z żoną po raz pierwszy od dnia ślubu!
- A o co poszło?
- Ona chciała na obiad zrobić pieczeń, a ja wołałem befsztyki!
- No i jak ci smakowała pieczeń?


- Wiesz, nasz sąsiad dwa miesiące temu ogłuchł!
- A jak to znosi jego żona?
- Jeszcze nie zauważyła...


Kowalska dokładnie sprawdza garnitur męża po powrocie z pracy, nie znajduje ani jednego kobiecego włoska i 
mówi:
- No tak! Ty już nawet łysej babie nie przepuścisz!!!


Mąż dzwoni do żony i pyta:
- Czy to ty kochanie ?
- Tak, a kto mówi?


Mąż przyłapuje żonę z kochankiem w łóżku.
- Co tu się dzieje?!? Kim pan, do diabla, jest?!?
- Mój mąż ma racje - mówi kobieta - jak się pan właściwie nazywa?


Przesłuchanie świadka w sadzie:
- Na jakiej podstawie świadek utrzymuje, ze oskarżony był pijany?
- Bo wykrzykiwał, że nie boi się żony...


Powinienem zwolnić swojego kierowcę - mówi minister do żony. - Jeździ jak wariat, już piąty raz ledwo 
uszedłem z życiem...
- Daj mu jeszcze jedna szanse!


Kobieta pyta męża:
- Dlaczego nasz sąsiad tak klnie?
- Albo mu pies uciekł, albo żona wróciła...


Gdy żona wszczęła kolejna awanturę, doprowadzony do ostateczności mąż krzyczy:
- Nooo, teraz powiem ci całą prawdę. Dziesięć lat temu zagwizdałem na taksówkę, nie na ciebie!


Pogrążony w smutku mąż mówi do żony:
- Rzuciłem papierosy, rzuciłem wódkę, teraz to już chyba kolej na ciebie...


Rozmowa dwóch kumpli:
- Powiedz Karol, kto cię poznał z twoją żoną?
- To był przypadek, nawet nie ma kogo winić.


Filip składał właśnie kolejny pocałunek na ustach pani Maryli, gdy ta nagle wskazując palcem okno, pisnęła 
przeraźliwie:
- Mój mąż!!
Uwodziciel spojrzał na przylepioną do szyby, wykrzywioną ze wściekłości twarz mężczyzny i mruknął:
- A to fujara ze mnie! Przecież on już od pół godziny sterczy nieruchomo morda w oknie, a ja myślałem, że to 
jakiś portret rodzinny...


Rodzina kowalskich jedzie na wakacje.
- Stop! - krzyczy nagle pani Kowalska.
- Zapomniałam wyłączyć żelazko! Musimy wracać, inaczej spali się nam dom!
- Spokojnie, kochanie - mówi jej mąż - Nie będzie pożaru. Właśnie przypomniałem sobie, że nie zakręciłem 
kranu w łazience!


- Najdroższa - zwraca się do dziewczyny młodzieniec - tylko ty mi zostałaś.
- Co się stało, sprzedałeś swój samochód ? 


Południe, czyli czas gdy wszyscy porządni mężowie są w pracy...
Dziesiąte piętro, czyli bardzo niebezpieczny balkon...
W łóżku panienka korzystając z nieobecności małżonka flirtuje z Szybkim Lopezem. Wtem ktoś puka do drzwi! 
Szybki Lopez ubiera kurtkę, spodnie, czapkę i sruuuuuuu... przez okno. Kobitka szybko wstaje z łóżka, 
narzuca szybko szlafrok, podbiega do drzwi i wprawnym ruchem ręki je otwiera:
- To ja, Szybki Lopez. Zapomniałem butów...


Noc poślubna. Pan młody chodzi po sypialni i co chwila odsłania zasłony i spogląda przez okno. Panna młoda 
czeka w łóżku w bardzo zachęcającej pozie. W końcu pyta zniecierpliwiona: 
- Czego ty tam szukasz...? No chodź tu do mnie!!! 
- Mówią... - odpowiada zdegustowany, świeżo upieczony mąż - że noc poślubna taka piękna a tu leje i leje...


Leży żona w szpitalu po urodzeniu dziecka.
Przybiega mąż:
- I co? Do kogo jest podobny?!?
- I tak nie znasz!


Świeżo upieczony zięć zaprowadza nowe porządki w domu.
Zięć:
- Dzisiaj ty mi pierzesz skarpetki - mówi do teściowej - a jutro ty - wskazuje żonę.
Żona: 
- Jak to?
Teściowa : 
- Jak to? 
Zięć: 
- A tak to! Ja tu teraz rządzę! Ale to nie wszystko: dzisiaj ty mi dajesz na piwo - wskazuje na teściową - a 
jutro ty - zwraca się do żony.
Żona: 
- Jak to?
Teściowa: 
- Jak to?
Zięć: 
- A tak to, ja tu teraz rządzę! I ostatnia rzecz: dzisiaj śpię z tobą -wskazuje na żonę - a jutro z tobą - 
zwraca się do teściowej.
Żona: 
- Jak to?
Teściowa: 
- A tak to, on tu teraz rządzi!


Facet chwali się znajomym, że wraz z żoną wymyślili sposób na udane małżeństwo. 
- Co tydzień wybieramy się do jakiegoś dobrego klubu, potem muzyka, tańce drinki etc. Następnie romantyczny 
spacer, a na koniec szaleńczy seks.
- Ja chodzę we wtorki a żona w piątki.

 
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

       Loveinfo

Miłosne infoserwisy...miłoœć

 

       Reklama

Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!

 

        Koszulki

 
        Polecamy


Pełna oferta

 




       Reklama


Podryw doskonały!