[www.uczucia.net] - Twój serwis miłosny

Imieniny: Jarosława, Konrada, Selmy Startuj Ulubione
 

       Menu
  Strona główna
  Aforyzmy
  Archiwum
  Artykuły
  Bannery

  Biorytm
  Ciekawostki
  Humor
  Konkurs
  Magia imion
  Nasz poradnik
  Opowiadania
  Podryw 100%
  Poezja
  Testy
  Wolny czas
  Współpraca
  Zodiak
 
       Zobacz

 
       Zapisz się


Nowości na twój email

 
      Powiadom


Powiadom znajomego

 
        Zobacz
 
      Stats

 
 

 

       Miłoœć z klawiatury



Znali się już jakiœ czas. Lubili swoje towarzystwo, ale nie układało się tak jak na romantycznych filmach. Ola szukała kogoœ, kto będzie prawił jej komplementy, kupował kwiaty i nie będzie złoœcił się kiedy ona po raz piąty tego samego dnia zadzwoni do niego z pytaniem: "Czy tęsknisz za mną?". Krzysiek za to chciał dziewczynę z którą obejrzy mecz, która nie obrazi się kiedy on pójdzie wieczorem z kolegami powłóczyć się bez niej. Wydawało im się że nie są zbyt dobraną parą, ale byli razem bo właœciwie nie męczyli się swoim towarzystwem. Było jednak coœ, co ich łączyło. Komputery i internet. Uwielbiali surfować, oglądać, rozmawiać z innymi. I wtedy się zaczęło. Kiedy ona była chora postanowili umówić się na czacie. Rozmawiali kilka godzin, ale nie tylko ze sobą... Okazało się, że gdzieœ tam są fajni ludzie, dziewczyny lubiące mecze i romantyczni chłopcy. Nieœwiadomie zaczęli szukać tej idealnej połówki przez internet. Ola poznała chłopaka który przedstawiał się jako "Zoom", a Krzysiek korespondował z "Mambą". Oczywiœcie nie powiedzieli sobie o tych potajemnych spotkaniach i nie myœleli, że coœ z tego wyjdzie na poważnie do czasu, kiedy pokłócili się i ona na złoœć Krzyœkowi zaproponowała Zoomowi spotkanie. Mieszkali w tym samym mieœcie, wydawało jej się, że go zna od zawsze, że to chyba jest jej jedyny i oczekiwany. Zoom wiedział, że ona ma chłopaka ale rozumiał ją, bo i on miał problemy ze swoją dziewczyną. Krzysiek też chciał się spotkać ze swoją internetową korespondentką. Nie wiedział, czy po dwóch miesiącach znajomoœci może powiedzieć jej, że mu na niej zależy, ale na szczęœcie ona go uprzedziła. Napisała, że warto sprawdzić czy równie dobrze będzie im się rozmawiało w cztery oczy. Zgodził się. Kiedy Krzysiek przyszedł do niej, powiedział, że muszą poważnie porozmawiać. Ona myœlała tak samo. Postanowili, że muszą od siebie odpocząć i sprawdzić, czy ta znajomoœć ma sens. Żadne nie przyznało się do nowych znajomoœci. Przyszedł czas randki Oli. Umówiła się z Zoomem w parku. Wiedziała, że Krzysiek nie lubi tu przychodzić. Mamba czekała na chłopaka z różą. Krzysiek pomyœlał, że Oli już na nim nie zależy i że nową znajomoœć zacznie jako odmieniony prawdziwy mężczyzna. W rozmowach z Mambą dowiedział się, że kobiety uwielbiają kwiaty, że lubią być zdobywane. Wiele nauczył się i wydawało mu się, że bycie kimœ takim wcale nie jest trudne. Ola postanowiła, że jeœli Zoom będzie chciał się z nią jeszcze kiedyœ spotkać, to nie będzie marudziła kiedy on zacznie opowiadać o swoim hobby. Kiedy ona czekała na swojego internetowego przyjaciela zobaczyła Krzyœka...z różą. Nie wierzyła własnym oczom, on też zdziwił się, kiedy przy umówionej altance stała tylko jedna dziewczyna i na dodatek znał ją doskonale. Pomyœlał, że dowiedziała się o jego randce i spłoszyła Mambę. Wœciekły podszedł do niej i wykrzyczał, że skoro nie są razem to ona nie ma prawa wtykać nosa w jego sprawy. Ola zaœmiała się i powiedziała, że jest tu umówiona z niejakim Zoomem i nie było tu żadnej innej dziewczyny. Krzysiek zrobił się cały czerwony i zaraz potem wręczył różę zaskoczonej tym gestem Oli. Kiedy powiedział: "Witam szanowną Mambę - to ja Zoom" zrozumieli, że przez te dwa miesiące korespondowali ze sobą nie wiedząc, że znają się już od roku. Ona obiecała, że przestanie być zazdrosna o jego kolegów a on przyrzekł, że wreszcie zacznie zachowywać się jak dżentelmen.    Szybko zapomnieli o dawnych sprzeczkach i zrozumieli, że wystarczyłaby szczera rozmowa w cztery oczy a na pewno nie szukaliby miłoœci przez internet. Kompromis okazał się całkiem przyjemnym rozwiązaniem ich kłopotów.
 
 
 
       Zobacz także



   

Trzeba było żyć w dwudziestym wieku, by nam uświadomiono, że miłość, która przez wieki była natchnieniem artystów i poetów, przedmiotem westchnień i wspomnień, to tylko działanie odpowiednich hormonów. Naukowcy odkryli, że gdy człowiek jest zakochany, gdy czuje, że go porywa, że gotów jest wzbić się w górę, to dlatego, że go zalewa - niby powódź - substancja chemiczna, zwana fenyloetyloaminą. Dzieje się tak pod wpływem spojrzenia wybranki, gestu, a nawet wyobrażenia sobie, że oto stoi przed nami przedmiot westchnień. To ta substancja może wywołać przyspieszone bicie serca, brak tchu, ściskanie w dołku, czyli najzupełniej fizyczne objawy zakochania.

więcej

W sytuacji niedopasowania temperamentów jedna strona ma znaczenie częściej ochotę na seks. Bardzo często kończy się to naciskaniem, narzekaniem czy sugerowaniem nienormalności czy oziębłości. Oczywiście, jest to najgorszy sposób postępowania, który nie może przynieść rezultatów. Jak prawie każdy problem i ten można rozwiązać, wymagana jest jedna dobra wola obu stron i gotowość do ustępstw. Przede wszystkim nie wolno zmuszać partnera ani wytykać mu oziębłości
. Jeżeli między wami występuje znaczna różnica potrzeb seksualnych, to on na pewno już to zauważył i też chciałby rozwiązać ten problem. Przede wszystkim przyda się szczera rozmowa o potrzebach seksualnych i poznanie rzeczywistych rozbieżności temperamentów.

więcej

Chociaż większość z nas nie lubi samotności, to jednak fakt spędzenia z kimś reszty życia:  każdej wolnej chwili, szukania kompromisów, wspólnego rozwiązywania problemów, zwierzania się z trosk i radości może wprowadzić nutę strachu. Przecież nie jest łatwym zadaniem nauczenie się zaufania, wierności, dzielenia się wszystkim co do tej porty należało tylko i wyłącznie do nas. Ale większość w końcu trafia strzała Amora. Zaczynamy kochać kogoś, kto staje się dla nas największym darem od losu. Czujemy się szczęśliwi, doceniani, otoczeni miłością. Dostrzegamy, że bycie z kimś może dać ogromną radość i satysfakcję.
I kiedy dochodzi to tematu ślubu - mimo euforii- należy zastanowić się, czy ta osoba rzeczywiście jest nam przeznaczona. Czy to właśnie z nią/nim powinniśmy założyć rodzinę i przeżyć resztę swoich dni.

więcej

 
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

       Polecamy


 
       Forum

Wkrótce

 
       Reklama


















 
       Zobacz


 

 

 
        Zobacz

 

 


 


        Reklama
 
 

 

Biorytm  Aforyzmy  Artykuły  Testy  Opowiadania  Humor  Zodiak  Poezja 
 
Magia imion  Ciekawostki  Archiwum  Sondy   Konkurs  
Wolny czas  Redakcja  Współpraca  Bannery 

Created by uczucia.net

Wszelkie prawa zastrzeżone