[www.uczucia.net] - Twój serwis miłosny

   

 
 Imieniny: Bożysławy, Cypriana, Marcelego  Wyślij kwiaty sms-em Startuj Ulubione
 

       Menu
  Strona gwna
  Aforyzmy
  Archiwum
  Artykuy
  Bannery

  Biorytm
  Ciekawostki
  Downloads
  E-BOOKI
  E-kartki 
  Felietony
  Horoskop 
  Humor
  Konkurs
  Linki
  Magia imion
  Miosne losy
  Nasz poradnik
  Opowiadania
  Podryw 100%
  Poezja
  Randka
  Redakcja
  Sms-y
  Strefa Gsm
  Testy
  Walentynki
  Wolny czas
 
Wsp praca
  Zapytaj speca
  Zodiak
 
       Sonda

 
       Zapisz si


Nowoci na tw j email

 
      Powiadom


Powiadom znajomego

 
        Zobacz

Sprawd쎛휟 czy do siebie pasujecie!

 
      Stats

subaru awd warszawa symetryczny układ napędowy.
czasopisma medyczne poszerzą Twoją wiedzę z zakresu medycyny.
Najlepszy serwis wózków Warszawa.

 
 

 

R        E        K        L        A        M        A
Miłosne losy!

       Miłość z klawiatury



Znali się już jakiś czas. Lubili swoje towarzystwo, ale nie układało się tak jak na romantycznych filmach. Ola szukała kogoś, kto będzie prawił jej komplementy, kupował kwiaty i nie będzie złościł się kiedy ona po raz piąty tego samego dnia zadzwoni do niego z pytaniem: "Czy tęsknisz za mną?". Krzysiek za to chciał dziewczynę z którą obejrzy mecz, która nie obrazi się kiedy on pójdzie wieczorem z kolegami powłóczyć się bez niej. Wydawało im się że nie są zbyt dobraną parą, ale byli razem bo właściwie nie męczyli się swoim towarzystwem. Było jednak coś, co ich łączyło. Komputery i internet. Uwielbiali surfować, oglądać, rozmawiać z innymi. I wtedy się zaczęło. Kiedy ona była chora postanowili umówić się na czacie. Rozmawiali kilka godzin, ale nie tylko ze sobą... Okazało się, że gdzieś tam są fajni ludzie, dziewczyny lubiące mecze i romantyczni chłopcy. Nieświadomie zaczęli szukać tej idealnej połówki przez internet. Ola poznała chłopaka który przedstawiał się jako "Zoom", a Krzysiek korespondował z "Mambą". Oczywiście nie powiedzieli sobie o tych potajemnych spotkaniach i nie myśleli, że coś z tego wyjdzie na poważnie do czasu, kiedy pokłócili się i ona na złość Krzyśkowi zaproponowała Zoomowi spotkanie. Mieszkali w tym samym mieście, wydawało jej się, że go zna od zawsze, że to chyba jest jej jedyny i oczekiwany. Zoom wiedział, że ona ma chłopaka ale rozumiał ją, bo i on miał problemy ze swoją dziewczyną. Krzysiek też chciał się spotkać ze swoją internetową korespondentką. Nie wiedział, czy po dwóch miesiącach znajomości może powiedzieć jej, że mu na niej zależy, ale na szczęście ona go uprzedziła. Napisała, że warto sprawdzić czy równie dobrze będzie im się rozmawiało w cztery oczy. Zgodził się. Kiedy Krzysiek przyszedł do niej, powiedział, że muszą poważnie porozmawiać. Ona myślała tak samo. Postanowili, że muszą od siebie odpocząć i sprawdzić, czy ta znajomość ma sens. Żadne nie przyznało się do nowych znajomości. Przyszedł czas randki Oli. Umówiła się z Zoomem w parku. Wiedziała, że Krzysiek nie lubi tu przychodzić. Mamba czekała na chłopaka z różą. Krzysiek pomyślał, że Oli już na nim nie zależy i że nową znajomość zacznie jako odmieniony prawdziwy mężczyzna.
W rozmowach z Mambą dowiedział się, że kobiety uwielbiają kwiaty, że lubią być zdobywane. Wiele nauczył się i wydawało mu się, że bycie kimś takim wcale nie jest trudne. Ola postanowiła, że jeśli Zoom będzie chciał się z nią jeszcze kiedyś spotkać, to nie będzie marudziła kiedy on zacznie opowiadać o swoim hobby. Kiedy ona czekała na swojego internetowego przyjaciela zobaczyła Krzyśka...z różą. Nie wierzyła własnym oczom, on też zdziwił się, kiedy przy umówionej altance stała tylko jedna dziewczyna i na dodatek znał ją doskonale. Pomyślał, że dowiedziała się o jego randce i spłoszyła Mambę. Wściekły podszedł do niej i wykrzyczał, że skoro nie są razem to ona nie ma prawa wtykać nosa w jego sprawy. Ola zaśmiała się i powiedziała, że jest tu umówiona z niejakim Zoomem i nie było tu żadnej innej dziewczyny. Krzysiek zrobił się cały czerwony i zaraz potem wręczył różę zaskoczonej tym gestem Oli. Kiedy powiedział: "Witam szanowną Mambę - to ja Zoom" zrozumieli, że przez te dwa miesiące korespondowali ze sobą nie wiedząc, że znają się już od roku. Ona obiecała, że przestanie być zazdrosna o jego kolegów a on przyrzekł, że wreszcie zacznie zachowywać się jak dżentelmen.    Szybko zapomnieli o dawnych sprzeczkach i zrozumieli, że wystarczyłaby szczera rozmowa w cztery oczy a na pewno nie szukaliby miłości przez internet. Kompromis okazał się całkiem przyjemnym rozwiązaniem ich kłopotów.
 
 
 
       Zobacz także



   

Trzeba było żyć w dwudziestym wieku, by nam uświadomiono, że miłość, która przez wieki była natchnieniem artystów i poetów, przedmiotem westchnień i wspomnień, to tylko działanie odpowiednich hormonów. Naukowcy odkryli, że gdy człowiek jest zakochany, gdy czuje, że go porywa, że gotów jest wzbić się w górę, to dlatego, że go zalewa - niby powódź - substancja chemiczna, zwana fenyloetyloaminą. Dzieje się tak pod wpływem spojrzenia wybranki, gestu, a nawet wyobrażenia sobie, że oto stoi przed nami przedmiot westchnień. To ta substancja może wywołać przyspieszone bicie serca, brak tchu, ściskanie w dołku, czyli najzupełniej fizyczne objawy zakochania.

więcej

W sytuacji niedopasowania temperamentów jedna strona ma znaczenie częściej ochotę na seks. Bardzo często kończy się to naciskaniem, narzekaniem czy sugerowaniem nienormalności czy oziębłości. Oczywiście, jest to najgorszy sposób postępowania, który nie może przynieść rezultatów. Jak prawie każdy problem i ten można rozwiązać, wymagana jest jedna dobra wola obu stron i gotowość do ustępstw. Przede wszystkim nie wolno zmuszać partnera ani wytykać mu oziębłości

. Jeżeli między wami występuje znaczna różnica potrzeb seksualnych, to on na pewno już to zauważył i też chciałby rozwiązać ten problem. Przede wszystkim przyda się szczera rozmowa o potrzebach seksualnych i poznanie rzeczywistych rozbieżności temperamentów.

więcej

Chociaż większość z nas nie lubi samotności, to jednak fakt spędzenia z kimś reszty życia:  każdej wolnej chwili, szukania kompromisów, wspólnego rozwiązywania problemów, zwierzania się z trosk i radości może wprowadzić nutę strachu. Przecież nie jest łatwym zadaniem nauczenie się zaufania, wierności, dzielenia się wszystkim co do tej porty należało tylko i wyłącznie do nas. Ale większość w końcu trafia strzała Amora. Zaczynamy kochać kogoś, kto staje się dla nas największym darem od losu. Czujemy się szczęśliwi, doceniani, otoczeni miłością. Dostrzegamy, że bycie z kimś może dać ogromną radość i satysfakcję.
I kiedy dochodzi to tematu ślubu - mimo euforii- należy zastanowić się, czy ta osoba rzeczywiście jest nam przeznaczona. Czy to właśnie z nią/nim powinniśmy założyć rodzinę i przeżyć resztę swoich dni.

więcej

 
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

       Loveinfo

Miłosne infoserwisy...miłoœć

 

       Reklama

Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!

 

        Koszulki

 
        Polecamy


Pełna oferta

 




        Reklama