Do wykonania tego testu będzie ci potrzebne coś do
pisania i kawałek kartki na której będziesz zapisywała
kolejno litery oznaczające
Twoje odpowiedzi na poszczególne pytania .Po
podliczeniu będą one stanowiły rozwiązanie testu.
Zrób poniższy test i przekonaj się
czy jesteś już Zosią Samosią, czy może nadal
trzymasz się kurczowo spódnicy mamusi...
1. Poszłaś
za swoją kartę kredytową, teraz bank nęka cię
telefonami, żebyś uregulowała należność. Co
ty na to?
a) wyprzedajesz pamiątki rodowe;
b) bierzesz dodatkowe zajęcie, żeby jak
najszybciej spłacić dług;
c) prosisz rodziców o trochę gotówki;
2. Rzucił
cię chłopak, z którym byłaś związana już od dość
dawna. Zostawił cię dla twojej najlepszej
przyjaciółki. Ty wówczas:
a) nie mówisz o tym rodzicom ani słowa. Po co -
przecież i tak prawie wcale się nie widujecie
b) przez jakiś czas dochodzisz do siebie, a
potem mówisz rodzicom, co się stało, zanim
dowiedzą się o całym wydarzeniu od kogoś innego;
c) w te pędy udajesz się do mamy na obowiązkową
przemowę na łatwy do przewidzenia temat: "On nie
był dla ciebie dość dobry, córuniu..."
3. Jak
traktowany jest w twoich kontaktach z matką temat
seksu?
a) macie zasadę: "nie pytać i nie
odpowiadać" - nie ma od niej wyjątków;
b) rozmawiacie o tym, ale wówczas, gdy problemy
łóżkowe są dość poważne;
c) dzielicie się każdym intymnym szczegółem.
Wszak to ona nauczyła cię ars amandi od A do Z
4. Koło nosa przeszła ci właśnie jakaś super
okazja. Twoja reakcja:
a) obwiniasz rodziców. Gdyby tylko było ich stać
na posłanie cię na porządne studia, dziś siedziałabyś
już na stabilnym dyrektorskim stołku;
b) wyczekujesz na odpowiedni moment, by przekazać
rodzicom przykrą wiadomość w sprzyjającej
atmosferze;
c) prosisz tatusia, żeby pociągnął za
odpowiednie sznureczki, abyś jednak odzyskała
swoją szansę;
5. Masz
dość swojego gruchota. W sprawach motoryzacji jesteś
kompletną nogą, ale twój ojciec to
ekspert. Co robisz?
a) na tak poważny zakup wybierasz się w
pojedynkę, nawet gdyby sprzedawcy mieli cię
okantować. W końcu to twoje auto i twój wybór;
b) do salonu samochodowego udajesz się w
towarzystwie taty, jednak sama prowadzisz rozmowę
ze sprzedawcą;
c) błagasz ojca, żeby zajął się kupnem
nowych czterech kółek dla ciebie;
6. Mężczyzna,
z którym jesteś od niedawna, proponuje wspólny
tygodniowy wyjazd jak reagujesz?
a) natychmiast wskakujesz do samolotu gotowa
oblecieć pół świata, nie uprzedziwszy rodziców
nawet telefonicznie o swoim nagłym wyjeździe;
b) zgadzasz się - będziecie mogli spędzić
trochę czasu sam na sam;
c) dzwonisz do mamy, żeby upewnić się, czy nie
popełniasz głupstwa;
7. Wybierasz
się na święta do rodziców. Co bierzesz ze sobą?
a) cały pakiet map okolicy. Tak dawno nie byłaś
w rodzinnych stronach, że zapomniałaś już jak
tam dojechać.
b) butelkę wina;
c) Całą stertę prania dla mamy i
kwestionariusze podatkowe dla taty, które trzeba czym prędzej
wypełnić;
8. Kiedy
masz z rodzicami karczemną awanturę o styl twojego życia,
zwykle wychodzi na to, że:
a) śmieli pisnąć słówko twojemu stylowi życia;
b) nie zgadzają się z decyzją, którą już
wcześniej podjęłaś;
c) nie chcą się zgodzić na coś, na co masz
szaloną ochotę;
9. W końcu
zrobiłaś sobie tatuaż na kostce, wiesz, że mama nie
będzie nim zachwycona, więc:
a) podczas wszystkich spotkań rodzinnych
oscentacyjnie chodzisz boso, aby wszyscy mogli
nacieszyć oczy nowym dziełem sztuki na twojej nodze;
b) ani się z tym specjalnie nie kryjesz, ani nie
obnosisz. Liczysz jednak na to, że nikt twojego
tatuażu nie zauważy, więc trochę czerwienisz się,
kiedy mama dostrzega uroczego motylka w czasie
waszego wspólnego pedicure;
c) cały czas nosisz gustowne skarpety, nawet na
plaży i w łóżku;
10. Siostra
wyznaje ci w sekrecie, że nie zamierza urządzać
wesela z taką pompą jak planuje matka; chce
uciec z narzeczonym i wziąć cichy ślub z dala
od domu. Czy dochowasz tajemnicy?
a) nie wyjawiasz tajemnicy. W twojej rodzinie nie
brak dziwaków - to , co zamierza zrobić twoja
siostra, to pestka;
b) obiecujesz nie pisnąć ani słowa, ale
dyplomatycznie dajesz matce do zrozumienia, że coś
się święci;
c) zaraz powiem mamie!
NAJWIĘCEJ
ODPOWIEDZI "A":
Córeczka na odległość.
Rodzice
- a kto to taki? Zamiast skrzętnie notować w pamięci
wszystkie klejnoty rodzicielskiej mądrości, puszczasz
je mimo uszu, gdyż uważasz je za tak samo bezużyteczne
jak skrzypienie starych drzwi. Masz tak przemożną
ochotę odciąć się od rodziców, ze czasami
odstawiasz niezłe przedstawienie tylko po to, aby im
dowieść, iż w ogóle i w żadnej sytuacji nie mają
na ciebie wpływu. Tak się dzieje wtedy, gdy w przeszłości
rodzice zranili swoje dziecko. W takiej sytuacji nie
tylko ominie cię cała mądrość, ale także bogaty
emocjonalnie związek. Choć ich poglądy na temat mody
mogą trącić myszką, jednak czasami wiedzą, jak postępować
w życiu. Bądź dla nich wyrozumiała - wszak to dzięki
nim przyszłaś na świat.
NAJWIĘCEJ ODPOWIEDZI
"B":
Samodzielna panna.
Ojciec ani
matka nie prawią ci kazań, ponieważ zdobyłaś szlify
dorosłości w momencie, gdy wyniosłaś swoje lalki na
strych. Przeszłaś w dorosłość nie porzucając za
sobą rodziców. Wyznaczyłaś im granice: na ile wolno
im ingerować w twoje sprawy, ale osłodziłaś im
ograniczenie dawnych praw, stawiając ich w nowej roli:
serdecznych powierników. By wasz związek przerodził
się w partnerską przyjaźń, najlepiej znaleźć jakieś
wspólne zainteresowania. Spróbuj pójść z mamą na
kurs aerobiku, a z tatą na partyjkę golfa czy tenisa.
dzięki temu nie stracisz więzi między rodzicami, ale
nie będą ci kulą u nogi ( i odwrotnie). Nie ma nic złego
w udaniu się od czasu do czasu po radę do rodziców-zwłaszcza,
wtedy, gdy wszystko się wali.
NAJWIĘCEJ ODPOWIEDZI
"C":
Bardzo ciepła klucha. Ponieważ
rodzice zawsze traktowali cię jakbyś nie miała własnego
rozumku, nie potrafisz zrobić choćby kroku nie
spytawszy ich o zdanie. Postaraj się wziąć wreszcie własne
sprawy w swoje ręce. Przy okazji zobaczysz, ile z tego
płynie satysfakcji, choć nie obejdzie się bez kłopotów.
Nie musisz od razu na gwiazdkową wieczerzę sprowadzać
chłopaka o wyglądzie ostatniego ćpuna, ale trzeba mieć
trochę ikry, żeby podejmować własne decyzje, nawet
gdyby twoi rodzice mieli się sprzeciwiać. Trzeba ich
do końca wysłuchać, a potem powiedzieć: "
Rozumiem, ale to, co proponuję, jest dla mnie lepsze od
waszego rozwiązania." W ten sposób dajesz im i
sobie prawo do głosu. Nie będą cię jednak traktować
jako dorosłą osobę, jeśli będziesz konsultowała z
nimi nawet bardzo banalne sprawy. Samodzielność ma
swoją cenę, ale możliwość życia tak jak ci się żywnie
podoba jest bezcenna.