[www.uczucia.net] - Twój serwis miłosny

   

 
 Imieniny: Fryderyka, Małgorzaty, Seweryny  Wyślij kwiaty sms-em Startuj Ulubione
 

       Menu
  Strona gwna
  Aforyzmy
  Archiwum
  Artykuy
  Bannery

  Biorytm
  Ciekawostki
  Downloads
  E-BOOKI
  E-kartki 
  Felietony
  Horoskop 
  Humor
  Konkurs
  Linki
  Magia imion
  Miosne losy
  Nasz poradnik
  Opowiadania
  Podryw 100%
  Poezja
  Randka
  Redakcja
  Sms-y
  Strefa Gsm
  Testy
  Walentynki
  Wolny czas
 
Wsp praca
  Zapytaj speca
  Zodiak
 
       Sonda

 
       Zapisz si


Nowoci na tw j email

 
      Powiadom


Powiadom znajomego

 
        Zobacz

Sprawd쎛휟 czy do siebie pasujecie!

 
      Stats

wiadomości o dogodnej porze.

 
 

 

R        E        K        L        A        M        A
http://wyznania.loveinfo.pl

        Poezja-Zbigniew Matyjaszczyk



"Żądło"
Oddychanie prowadzi mnie do obsesji.
Pochłanianie twojej wszędobylskiej aury 
przebarwia ciało w różowo-czerwone, pulsujące żądło.

Jesteś krwią we mnie, sokiem, śliną, 
substancją trawiącą, zapachem, 
systemem nerwowym, poruszającym gałki oczu i narządy mowy.
Jesteś poranną erekcją wszystkich włosów skóry,
dłonią, 
palcami nad którymi nie mam władzy, kiedy chcą dotykać.

Wszystko wokół przybiera obsesyjne kształty.
Tapczan jest łonem, poduszki tworzą biust,
drzwi są jak uda, a kiedy przez nie przechodzę
jestem w tobie.

Trawa układa się w pukle włosów, więc się kładę na niej,
palce boleśnie wbijam w ziemię,
całuję, kocham, soki tryskam z siebie śliniankami 
pobudzonymi nieprzyzwoitym smakiem cytryny.

"Ty śpisz"
Różowe mgły 
wilgotne ciepłe jak oddech potulnego snu

głos ze szkoły ptasich nut
łopot szeptów zniewolonych strun
i puch 
ulatujący z szybujących słów

Ty śpisz
a ja jestem tuż

Nabieram skóry jej kwiecisty smak
połykam zapach wytopiony z warg
wypijam krople z płatków z między ud
pokornie tak

zachłannie sączę z włosów krętych sól
mięsisty owoc – wiśni krągły kształt
nieukojony kobiecości cud.

Śpisz
a przecież 
dobrze tak.

"Taki spacer"
To taki spacer
po ciepłych miękkich wzgórzach pachnących jeszcze snem
powiekach jak aksamitne kołdry
wargach w pół słowa zatrzymanych gdzie lekki oddech w nich wstrzymany
czeka na miejsce w moich wargach

tak uroczyście drżysz
jakbym ofiarę składał albo jakbym 
wiatr ruszał przytulony do twego kształtu dźwiękiem cichych słów
a może jeszcze śpisz?
może ja pieszczę tylko przebudzoną myśl?

daj proszę 
umówiony znak
niech namaluje skóra kwiatostany róż
niech się poruszą szczyty miękkich gór
otworzy ciało na me ciało 
niech.

"Rezonans"
Drżące ciało Istoty 
wprawia inne ciało w rezonans gdy je Bóg zestroi.

Słysząca blada ściana pokrywa się rumieńcem 
od samego wchłaniania głosów kurczy się rytmicznie 
w bólu przeżywania 

uparcie stoi choćby wolała na podłodze leżeć
ściskać ją i tulić w akcie miłowania ścian.

Dźwięki nie ustają
prowadzą się za ręce w przestrzeń trwania

zaciskają się na ramionach by prędzej 
dotrzeć do miejsca nieopamiętania znanego z fantazji

uciszą się
kiedy powróci r z e c z y w i s t o ś ć.

"Flecenie"
Im bliżej brzmienia jestem
tym głębiej wnika ono w studnię mej duszy

jako muzyczny nieokrzesaniec
nie sądziłem, że flet jednoczy się z biodrami i całym ciałem flecistki

skupienie warg i rozwarcie były zbyt zmysłowe zanim
poznałem jak bardzo mogą być muzykalne

melomania pobudza erogenne sfery audio-chłonności 
rozedrgawszy serce na podobieństwo czułego kamertonu.

My – mężczyźni
wybrzmiewamy w ciszy
tak głęboko 
że nasze wibrowanie nie słyszalne nie widzialne jest 
dla zmysłów

tłumienie odruchów czułości
spowodowane jest męską dumą 
której nie wypada pokazywać łez
kiedy jest na nie pora.

"Aphrodite"
Opuszkami dotyków wyrzeźbiłem kształt najpowabniejszych piersi,
ramiona jak konary rajskich drzew, biodra fale niespokojnego morza,
wiatr wpleciony między kosmykami słoneczno-księżycowych włosów,
tyle w nich dnia, tyle w nich nocy...Tańczyłaś odziana w bieliznę rozpiętych oddechem żagli, 
jak kołysanka morskich fal pędziłaś w otchłań świata wyobraźni, 
a ja byłem zapachem połączonych niebios i błękitnych, nieskończonych przestrzeni.
Słuchałem, byłem echem najcichszych głosów, szeptów niesionych ponad czas;
byłem cząstką nieśmiertelności - rozbujałą, nieistniejącą rzeczywiście.
Jak różnoimienny byt doganiałem ciebie i traciłem jednocześnie; 
nadzieja tętniła we mnie galopem niepokornych, wolnych na zawsze mustangów.Piłem krople burz lejące się przepychem z ciebie,
na wargach smak kobiecości wypalał i układał poezje, parzył rozkoszą,
której nigdy nie będę potrafił najpełniej wypowiedzieć.
Niosłem kosmyk, kształt błękitnego tiulu i płakałem.Wejrzałaś w największą tajemnicę rozwartych szczerością źrenic,
nabrałaś miodu, skosztowałaś ze mnie...
Jednym gestem nadałaś skrzydła i pozwoliłaś, bym uleciał w motyle kwiaty ciszy.Jedność była tak blisko, przepełniła wszystko,
nawet przeszłość, z której poznałem - jaką ciebie pragnę.
Imię nadałem pięknu, zapatrzony w tę jedną chwilę, 
która przetrwa, aż do końca świata. 

"Aż w sobie"
Blisko:
jak ciepło rąk,
fala głosu w membranie uszu,
patrzeniem nasączony wzrok 
uczućJeszcze bliżej:
w myśli pojedynczej
gdzie nic już innego nie ma,
w kurczącym się kolorze kier
gdzie wszystko rodzi się umiera 
ja i tyW sobie:
gdzie dusze dwie 
na jednym grają instrumencie,
czas się roztacza w nieskończoność chwil ze mną jesteś.

"Ciągle, jeszcze, więcej"
Tak piekielny jest ten żar osobliwie palących warg
aż się w ustach topi smak
lawą śliny wcieka w krtań
więzi krzyk zachłanny tak
wydostania się na świat.
Miłość -
ta roznieca gwiezdny szlak w pocałunku istny czar
barwi otchłań w karmin słów
rozgorzałych ognia tchem
spala już przygasłą treść
nowe życie wkłada w cierń.Płomień -
daje wieczny ból aż się wżera w skórę ciał
ostrzem swych języków tnie
pieszczotliwie liże kark
zachłannością duszę żre
na źrenicy toczy blask.Ciągle chce
jeszcze chce
więcej chcedobrze tak...

"Cierń kochania"
Kiedy się ubrałaś fortepian zamilkł.
Drżało - chciało - jeszcze prześcieradło 
struną, muzą - pamiętać - zapomnieniem.
A ja tobą wybrzmiewałem...... Ręce mężczyzny mają 
rysunek włosów pędzących ponad dłonią do łokci...Pogłaszcz językiem Te miejsca.
Później zawsze można się wyspowiadać,
nim się z ludzkiej miłości Boga, 
samego Boga chętnie będzie zdradzać z tej miłości ludzkiej...Lizanie nie jest grzechem,
język nie jest diabłem, tylko ta słodycz piękna
jest pokusą nieodpartą, wartą wylizania...Wejdź,
wtargnij w zamiary płonącego ciała,
aż się skurczy, rozszerzy...
Aż procesja cała podejdzie pod ołtarze 
modlić się i błagać o cierń zakochania.

"Cokolwiek myśli mojej uczynisz- mnie uczynisz"
Przyodziej mnie
bo jestem nagi bez twych ramion
daj mi pić
stań się oazą - źródłem
ugaś me płomienie
i nakarm - daj mi ciało jeść
i samotnego odwiedź w snach
wszak moje życie to więzienieNa obcym lądzie pośród cichych dusz
tunelem mroku prowadź w światło życia
choć więcej anioł jesteś niźli stróż
w twej cudnej pieśni
ocalenia słucham.

"Eliksir młodości"
Wlewasz Pani w usta miękkie 
słodycz, gorycz, cierpkość w jednym; 
wciąż chcesz więcej...
Pijesz Pani.Już zielone - z ciebie - listki wiją się na bioder konar,
ciałem sycą się i łzami,
piersi... pędem oplatają szyję, ramion rozgałęzie;
kwitniesz pięknem, drżeniem, dreszczem...
kwitniesz wszędzie, kwitniesz więcej.Nad niebami dym różany roztrzepotał lot gołębi
Widzisz teraz, widzisz Pani?...
z duszy głębin, z ciała głębin?Słodycz, gorycz, cierpkość wieczna, 
z powiek sen, nierządne myśli...
Widzisz Pani, czujesz Pani?
Czy to sen cię tylko przyślnił?

"Jabłko"
Gryzę na pół, 
smak zakazany cieczy się z ust,
pachnie rusałką, Królewną Śnieżką,
słodkie ma ciało, kształtny ma duch.Znasz podniebienie takie niebienie?
Czy cię tak w całus ocalił ktoś?
Barwisz i karmisz, stróżką się lejesz,
chruś malinowa z jabłoni snu.Mysi ogonek, a przy nim liść
kuli się, tuli, 
drży jako sika sokiem baśniowym, 
stróży się w struny,
głosi pogłosem, w gardziel umyka.O, jak mi dobrze!
O, już mnie puść!Zjadłem i cóż - mam obgryźnika...Takie Ty Jabłko - 
kochasz i znikasz...

"Jak podczas burzy"
Pieśnią wiej szeleść szum
krople z chmur wysysaj w dreszcz
całuj pieść jeszcze weź
warg strumieniem zalej pierś
liściem drżyj błyskiem krzycz
nawałnicę w sercu zmieść
noc rozjaśnij grzmotem słów
jeszcze więcej burzy chciej
lawę wody z nieba spuść...I ucichnij...
Otul zmysły w płomień świec
przyślij lekki ciepły deszcz
niech się wsączy w błogi sen.

***
Nazwij mnie pieskiem kotkiem a wyliżę ci stopyTak w ogóle to uwielbiam cię kochać
do bólu ciągnąć rozwichrzone włosyLubię też gryźć
widzieć jak ramiona zwinne 
wiją się uciesznie w bólu warkoczyki
i jeszcze i jeszcze splątane oddechem
z ciała instrumentu 
skocznej chcą muzyki aż się nie wypełnią 
po brzegi po całość po nagość spętaną 
w dziką wzroku naroślSmakiem się upoję i poznam cię smakiem
zadam podniebieniu 
wreszcie je zachwycę
i nim światu oddam spiję każdą chwilę.

"Obsesja"
w łóżku 
na stoliku przy oknie 
pod parasolkami, gdzie sączysz kawętam i ja 
- śpię, piszę, pijęw liście
na talerzu z obiadem
między odgłosami muzyki, wiatru, krzyku - wyznaję, karmię, szepcę w łazience
na drodze szybkiego ruchu
pośród alei drzew - obmywam, przejeżdżam, czekamGdziekolwiek spojrzysz
cokolwiek usłyszysz
o czymkolwiek pomyślisz wciąż jestem obok.

"Poziomkowa mgła"
Znam te myśli o kobietach
poruszają męskość ilekroć je przywołam
są o smaku poziomekprzykucam i zbieram je do kubka 
po to aby zbroczyć wargi sokiem
dać pić smakować
nim Ona zaśnie syta z moich dłoni
wijąc się i jęcząc dalej szybciej 
płomień w krater wcisnąć 
odetchnąć nim 
językiem jego wylizać wnętrze całe
i z duchem samym iść do łóżka
a pościel cielesna mokra niech zostanie
z pocałunków deszczupoziomki toczyć kołem słów 
i jeszcze podniebienie drażnić a przy tym upajać
lawą wulkaniczną topić rzeźbę ud
piersi niesione prądem erupcji 
nową falą głosów i oddechów zalać
niech się tysiąc doznań wspólnie naraz kłóci
w jednej chwili wyrwie płodne drżenie z ciaław ciszy stygnąc wolno kształtne rzeźby tworzy
krągłe chmury różu kłębi we wspomnieniu 
jakby mgła na łące kładła się upojnie
mając w sobie wilgoć 
zakochanych wielu.

Wiersze nadesłane przez Zbigniewa Matyjaszczyka
Zapraszamy na stronę autora: http://republika.pl/zbigniew_matyjaszczyk

Wyślij swoją poezję

 
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

       Loveinfo

Miłosne infoserwisy...miłoœć

 

       Reklama

Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!

 

        Koszulki

 
        Polecamy


Pełna oferta

 




       Reklama


 
 

 

Biorytm  Bramka sms  E-kartki  Aforyzmy  Artykuły  Testy  Opowiadania  
Humor  Zodiak  Sms-y  Strefa Gsm  Poezja  Magia imion  Ciekawostki  
Poznajmy się
  Archiwum  Zapytaj speca  Konkurs 
Wolny czas  Redakcja  Współpraca   Linki

Optymalizacja: IE 800x600 oraz 1024x768

Created by uczucia.net
Współpraca: wyznania.net & loveinfo.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone