Kiedy w końcu ten cudowny facet, któremu dałaś numer
na imprezie w ostatni weekend, zadzwonił i powiedział,
że chciałby się z tobą spotkać, oprócz radości
narasta w tobie strach: co nałożyć, jak się zachować?...Są
metody, by przejść cało przez tę próbę ognia. Oto
siedem zasad pierwszej randki, których przestrzeganie
sprawi, że nie tylko przestaniesz się stresować, ale
wywrzesz oszałamiające wrażenie.
Zasada
nr 1: Bądź radosna, ale bez przesady.
Euforyczny głos stęsknionej matki nie jest najlepszym
początkiem znajomości. Ale odgrywanie królewny z lodu
i zianie piwnicznym chłodem też nie jest dobrym
sposobem na zachęcenie faceta do dalszych kontaktów.
Kluczem do pierwszego sukcesu jest nadanie głosowi
odpowiedniego tonu przez umieszczenie twojego entuzjazmu
gdzieś pośrodku skali, pomiędzy wspomnianymi wyżej
skrajnościami. Dlatego, gdy zadzwoni, by skonkretyzować
wasze plany, pozwól mu spokojnie dokończyć zdanie,
zamiast krzyczeć w słuchawkę: „Tak,
natychmiast” gdy tylko zacznie mówić: „A
może tak byśmy...”.
Bądź ciepła i przyjazna, zapytaj, jak minął mu
tydzień albo wróć w rozmowie do wieczora, w trakcie
którego się poznaliście. Jeśli boisz się, ze drżący
głos zdradzi nadmiar targających tobą emocji, weź
kilka głębokich oddechów w momencie, kiedy on będzie
się przedstawiał i nabierał rozpędu do konwersacji.
I nie przeciągaj pierwszej rozmowy – będziecie
mieli o czym mówić, kiedy się zobaczycie.
Zasada
nr 2: Pozwól mu wybrać miejsce spotkania.
Gdy
zapyta, gdzie się spotkacie, pozostaw mu decyzję
– to mile połechta jego ego. Powiedź mu coś w
rodzaju: „Mam ochotę na nowe miejsce, najlepiej
sam wybierz”. Możesz dać mu wskazówkę, co by
cię ucieszyło, np. powiedz, że przepadasz za włoską
kuchnią. Dasz sygnał, że chcesz porozmawiać i trochę
go poznać, zanim rzucicie się w wir zabawy w klubie.
Zasada
nr 3: Ubierz się, ale nie przebierz.
Jednym
z najtrudniejszych wyborów, przed jakim stawia cię
pierwsza randka, jest dobór stroju. Surowy, ale
elegancki garnitur czy może chustka zawiązana na biuście
i spódnica z rozcięciem do biodra? Zapamiętaj –
im mniej wysiłku w dobieraniu stroju, tym lepiej; jeśli
zbyt się wystylizujesz, przestaniesz przypominać samą
siebie i nie będziesz czuła się swobodnie.
Zasada
nr 4: Żadnych scenariuszy – pełna spontaniczność.
Nie nastawiaj się na nic – jeśli pójdziesz na
pierwszą randkę z misternie ułożonym w głowie
scenariuszem, najpewniej wyjdziesz z niej rozczarowana.
Pozwól wydarzeniom płynąć swoim tempem.
Mężczyźni, umawiając się
z kobietą mają ochotę na dobrą zabawę i trochę
flirtu. W przeciwieństwie do kobiet, nie tworzą od
razu w głowie scenariuszy ewentualnego związku aż do
niańczenia wnuków włącznie. Popełnisz więc duży błąd,
jeśli na pierwszym spotkaniu zaczniesz wysyłać znaki
świadczące o tym, że szukasz partnera na całe życie
i zapytasz go np. o to, czy chciałby mieć dzieci i
ile. Podejdź do waszego spotkania na luzie i z lekkim
sercem – to w końcu jest tylko randka.
Jeśli jednak w żołądku lata ci stado motyli, a dłonie
masz zimne jak lód, przeprowadź w wyobraźni mały
trening, który ułatwi ci stawienie czoła własnym
obawom. Wyobraź sobie, słowo po słowie, waszą rozmowę.
Nawet jeśli w rzeczywistości potoczy się zupełnie
inaczej, i tak ten mantalny trening da ci większą
pewność siebie i swobodę w konwersacji. Chodzi nie o
stworzenie planu rozmowy, którego potem będziesz się
kurczowo trzymać, tylko o oswojenie się ze stresującą
(przynajmniej na początku) sytuacją.
I na pewno myśl o sobie pozytywnie. Przypomnij sobie
swoje zalety i mocne strony. Jeśli będziesz emanowała
pewnością siebie i samozadowoleniem, on pomyśli, że
ma szczęście, bo udało mu się umówić z tak niezwykłą
osobą.
Zasada
nr 5: Mów językiem jego ciała.
Komunikacja pomiędzy ludźmi odbywa się
nie tylko na werbalnym, ale także innym, zwanym
pozawerbalnym, poziomie. Dlatego równie ważne jak to,
co do niego mówisz, jest komunikat przekazywany przez
twoje ciało. Generalna zasada jest taka, że sympatię
budzą w nas ludzie, którzy zachowują się w podobny
do nas sposób – wtedy zaczynają myśleć, że
skoro jesteśmy podobni, to na pewno będziemy się świetnie
rozumieć.
Dopasuj swoje gesty do jego, a poczuje, że nadajecie na
tych samych falach. Jeśli np. on oprze policzek na ręku
lub klaśnie w dłonie, zrób to samo. Tylko nie przesadź
i nie baw się w lusterko. Jeśli będziesz czuła się
pewnie, możesz wypróbować tzw. trójkąt flirtu.
Normy kulturowe i socjalne sprawiają, że rozmawiając
z kimś, patrzymy mu w oczy i na nos. Jeśli jednak
chcesz podwyższyć temperaturę wieczoru, ześlizgnij
się wzrokiem na jego usta i zawieś na dłuższą chwilę
spojrzenie na jego wargach.
Zasada
nr 6: Słodkie pożegnanie.
Najbardziej niezręczny moment nadchodzi wtedy, gdy
wieczór się kończy i czas się pożegnać. Jak zakończyć
randkę z wdziękiem i tak, by nie wyczuł twojej obawy,
czy zechce się z tobą umówić raz jeszcze? Najlepiej
jasno pokaż, że go lubisz – przytrzymaj jego dłoń
na minutę, kiedy będziesz mówić mu, że naprawdę świetnie
się bawiłaś. Całus w policzek wzmocni sygnał; nawet
pocałunek w usta będzie na miejscu, jeśli tylko
naprawdę będziesz miała ochotę to zrobić.
Innym sposobem, który wyraźnie
da mu do zrozumienia, że jesteś zainteresowana
kontynuowaniem znajomości, jest udowodnienie, że uważnie
go słuchałaś. Wspomnij przy pożegnaniu o czymś, o
czym rozmawialiście wcześniej, np.: „Mam ogromną
ochotę zobaczyć film o którym opowiadałeś”.
Albo prosto z mostu powiedz: „Jestem wolna w środę,
co myślisz o spotkaniu?”. Kuszące jest też
zaproszenie w rewanżu na kawę lub przyjęcie
zaproszenia do jego mieszkania.
Uwaga: pójście do łóżka na pierwszej randce nie
jest najlepszym rozwiązaniem, jeśli chcesz, by był to
związek oparty na czymś więcej niż tylko kilka wspólnie
spędzonych nocy...
Zasada
nr 7: Zarzuć przynętę.
Jesteś szczęśliwa i
beztroska, niemal fruwasz pod sufitem z zachwytu –
randka się udała, ofiara w celowniku. Na chwilę zejdź
na ziemię i w dobrze pojętej trosce o własny interes
zarzuć na niego jeszcze jeden haczyk. Czy chciałabyś
obejrzeć kryminał, w którego recenzji zdradzono
wszystkie szczegóły, włącznie z tym, kto, kogo i
dlaczego zabił? Mężczyźni też są ciekawscy i
uwielbiają dreszczyk napięcia: nie opowiadaj mu więc
na pierwszej randce historii całego swojego życia,
tylko spraw, aby miał ochotę na następne opowieści.
I nie dzwoń do niego następnego dnia. Jeśli jednak
nie możesz wytrzymać i musisz się z nim skontaktować,
wyślij e-mail z podziękowaniem za wieczór. I czekaj
na jego reakcję.