Niejednokrotnie zastanawiamy się, dlaczego ktoś od
samego początku wydaje nam się atrakcyjny, a inny nie?
Dlaczego zwykły dotyk potrafi być bardzo przyjemnym
uczuciem, a świadomy dotyk prowadzi do rozkoszy?
Na ogół pierwszym sygnałem wywołującym pożądanie
jest widok danej osoby. Uruchamiamy w tym wypadku jeden
ze zmysłów - wzrok. Jest to wizja zubożona, bo równie
ważne są bodźce zapachowe. Największe znaczenie mają
w świecie zwierząt, ale i u ludzi odgrywają znaczącą
rolę, chociaż utajoną. Odczuwamy to wówczas, kiedy
ktoś nas pociąga i nie bardzo nawet wiemy dlaczego. Coś
jednak w tym jest, a to „coś” może być właśnie
bodźcem zapachowym - feromonem. Osoba ta samoczynnie i
nieświadomie wysyła zapach, a my na niego reagujemy.
Dotyk. Oprócz wrażeń wzrokowych i zapachu w miłości
ważny jest dotyk. Większość podniet prowadzących do
rozkoszy ma charakter powtarzających się bodźców
dotykowych : muśnięć, pocałunków, ocierań i uścisków.
Nawet przy pocałunku większą rolę odgrywa dotyk niż
smak. Ten ostatni wiąże się z zapachem.
Podniecenie. Z narządów zmysłów impulsy
przedostają się do mózgu, a konkretnie do podwzgórza,
gdzie znajduje się centralny punkt podniecenia i przeżywania
rozkoszy. Owo erotyczne centrum wpływa na wydzielanie
hormonów, również i tych, które kierują cyklem
miesiączkowym, oraz układ limbiczny, odpowiadający za
uczucia. Po otrzymaniu sygnałów mózg wysyła impulsy
do wszystkich erotycznie wrażliwych stref naszego ciała.
Pojawia się podniecenie. U chłopców następuje wzwód
członka i chęć pieszczot, a u dziewcząt powiększenie
i przekrwienie piersi, łechtaczki i pochwy. Pochwa
staje się wilgotna i gotowa do dalszych pobudzeń, do
coraz intensywniejszego dotyku. Jeżeli dojdzie do pełnego
zbliżenia dwojga partnerów i będą powstawać
regularne, Coraz gwałtowniejsze impulsy, to wracają
one ponownie do podwzgórza, do ośrodka orgazmu. W
pewnym momencie następuje kulminacja i uczucie
rozkoszy.
Jak widać, nauka uczucie miłosnych
rozkoszy potrafi wytłumaczyć od strony anatomicznej,
biologicznej i fizykochemicznej. Pozostaje jednak
jeszcze jakaś tajemnicza sfera, która wymyka się
prawom nauki. To nieznane sprawia, że miłość jest
nadal romantyczna i piękna.