[www.uczucia.net] - Twój serwis miłosny

   

 
 Imieniny: Grzegorza, Justyny, Józefiny  Wyślij kwiaty sms-em Startuj Ulubione
 

       Menu
  Strona gwna
  Aforyzmy
  Archiwum
  Artykuy
  Bannery

  Biorytm
  Ciekawostki
  Downloads
  E-BOOKI
  E-kartki 
  Felietony
  Horoskop 
  Humor
  Konkurs
  Linki
  Magia imion
  Miosne losy
  Nasz poradnik
  Opowiadania
  Podryw 100%
  Poezja
  Randka
  Redakcja
  Sms-y
  Strefa Gsm
  Testy
  Walentynki
  Wolny czas
 
Wsp praca
  Zapytaj speca
  Zodiak
 
       Sonda

 
       Zapisz si


Nowoci na tw j email

 
      Powiadom


Powiadom znajomego

 
        Zobacz

Sprawd쎛휟 czy do siebie pasujecie!

 
      Stats

Pomocny dla pracowników helpdesk informatyczny.

 
 

 

R        E        K        L        A        M        A
Miłosne losy!

       Kontrola biletów



To lato nie zapowiadało się ciekawie. Sylwia pracowała dopiero od dwóch miesięcy i nie miała szansy na urlop. Teraz poważnie zastanawiała się czy nie lepiej było zacząć szukać pracy dopiero we wrześniu, ale przecież tak bardzo chciała się usamodzielnić...
Na przemian było to upalnie, to lał deszcz, ona nieprzyzwyczajona do tak wczesnego wstawania po raz kolejny o mało nie spóźniła się na autobus. Była zdenerwowana, bo po raz pierwszy miała asystować prezesowi podczas konferencji. Zamyślona po raz kolejny sprawdzała czy w aktówce znajdują się wszystkie dokumenty.
I właśnie wtedy, niewiadomo skąd wyrósł przed nią dość wysoki młody człowiek ze złowrogo wyglądającą legitymacją przyczepioną do koszulki. Kontroler gdy za trzecim razem powtarzał zdanie: „Bilet do kontroli poproszę” był już poddenerwowany. Sylwia dopiero teraz zrozumiała czego jej brakowało... Nie powinna szukać w aktówce, ale w portfelu. Oczywiście znalazła tam kilka biletów, tylko że żaden nie był skasowany. Spoglądała to na zegarek, to na kanara.

Miała wystarczająco dużo czasu, więc zaczęła niezgrabnie opowiadać wszystko ze szczegółami. Chłopak się uśmiechnął miło i zapytał na którym przystaniu powinna wysiąść. Dopiero na chodniku zaczął wypełniać druczek, Sylwia nie sprzeciwiała się – w końcu to był jej błąd.
Kontroler złożył na pół kartkę i wskoczył do następnego autobusu. Ku zdziwieniu dziewczyny nie poprosił ani o dowód, ani o jej dane personalne. A na kartce był...jego numer telefonu i notatka: „W celu uregulowania kary należy zadzwonić pod podany numer. Artur.”Sylwia uśmiechnęła się i pobiegła do pracy.

Pech chciał, że czytając po raz kolejny liścik w windzie, ktoś ją szturchnął i papierek niefortunnie poleciał prosto do szybu. Nie dało się go w żaden sposób wyciągnąć – dozorca za żadne skarby nie chciał wchodzić do zabrudzonego szybu w poszukiwaniu tak mało znaczącej dla niego karteczki.
Sylwia nie zamierzała się poddać – postanowiła, że znajdzie owego Artura i spotka się z nim. Jednak gdy po dwóch miesiącach nadal nie chciano jej podać numerów telefonu do pracowników kontroli ruchu o tym właśnie imieniu, pomyślała, że straciła swoją szansę na miłość.
Przez te jego migdałowe oczy nie potrafiła myśleć o niczym innym i choć dostawała wiele propozycji randek, żaden kandydat nie wydawał jej się wystarczająco sympatyczny.

Dzień pierwszy października miał być dla niej dniem szczególnym. Po raz pierwszy miała sama poprowadzić prezentację dla nowych kontrahentów. Przygotowywała się calutką noc, ale była pewna, że wszystko się ułoży. Jak zwykle wsiadła do autobusu numer siedem i usiadła przy oknie. Kilka minut później, gdy w myślach powtarzała najważniejsze wyniki badań stanął nad nią młody chłopak i dość surowym głosem powiedział: „Tym razem ma pani bilet?” To był on! Wreszcie się odnalazł! Sylwia nie kryła radości ale bojąc się, że chłopak nie zechce jej wysłuchać skłamała że nie ma biletu. Artur pamiętał na którym przystaniu dziewczyna powinna wysiąść i właśnie tam ze srogą miną dowiedział się jaka była przyczyna milczenia Sylwii. Nie była pewna czy on w to wszystko uwierzy, ale okazało się, że w kontroli ruchu aż huczało o dziewczynie szukającej tego jedynego, tylko on nie wiedział że właśnie jego osoba jest tak pilnie poszukiwana. Życie pisze różne scenariusze, dlatego pewnie kiedy Sylwia zgubiła numer, Adam został przeniesiony na inną linię i teraz znowu był na zastępstwie chorego kolegi. Dlatego dopiero po trzech miesiącach mieli okazję znowu się zobaczyć.

Tym razem postanowili nie kusić losu i wymienili się nie tylko numerami telefonów, ale i adresami...na kilku karteczkach – tak na wszelki wypadek.

 
 
 
       Zobacz także



   

Trzeba było żyć w dwudziestym wieku, by nam uświadomiono, że miłość, która przez wieki była natchnieniem artystów i poetów, przedmiotem westchnień i wspomnień, to tylko działanie odpowiednich hormonów. Naukowcy odkryli, że gdy człowiek jest zakochany, gdy czuje, że go porywa, że gotów jest wzbić się w górę, to dlatego, że go zalewa - niby powódź - substancja chemiczna, zwana fenyloetyloaminą. Dzieje się tak pod wpływem spojrzenia wybranki, gestu, a nawet wyobrażenia sobie, że oto stoi przed nami przedmiot westchnień. To ta substancja może wywołać przyspieszone bicie serca, brak tchu, ściskanie w dołku, czyli najzupełniej fizyczne objawy zakochania.

więcej

W sytuacji niedopasowania temperamentów jedna strona ma znaczenie częściej ochotę na seks. Bardzo często kończy się to naciskaniem, narzekaniem czy sugerowaniem nienormalności czy oziębłości. Oczywiście, jest to najgorszy sposób postępowania, który nie może przynieść rezultatów. Jak prawie każdy problem i ten można rozwiązać, wymagana jest jedna dobra wola obu stron i gotowość do ustępstw. Przede wszystkim nie wolno zmuszać partnera ani wytykać mu oziębłości

. Jeżeli między wami występuje znaczna różnica potrzeb seksualnych, to on na pewno już to zauważył i też chciałby rozwiązać ten problem. Przede wszystkim przyda się szczera rozmowa o potrzebach seksualnych i poznanie rzeczywistych rozbieżności temperamentów.

więcej

Chociaż większość z nas nie lubi samotności, to jednak fakt spędzenia z kimś reszty życia:  każdej wolnej chwili, szukania kompromisów, wspólnego rozwiązywania problemów, zwierzania się z trosk i radości może wprowadzić nutę strachu. Przecież nie jest łatwym zadaniem nauczenie się zaufania, wierności, dzielenia się wszystkim co do tej porty należało tylko i wyłącznie do nas. Ale większość w końcu trafia strzała Amora. Zaczynamy kochać kogoś, kto staje się dla nas największym darem od losu. Czujemy się szczęśliwi, doceniani, otoczeni miłością. Dostrzegamy, że bycie z kimś może dać ogromną radość i satysfakcję.
I kiedy dochodzi to tematu ślubu - mimo euforii- należy zastanowić się, czy ta osoba rzeczywiście jest nam przeznaczona. Czy to właśnie z nią/nim powinniśmy założyć rodzinę i przeżyć resztę swoich dni.

więcej

 
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

       Loveinfo

Miłosne infoserwisy...miłoœć

 

       Reklama

Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!

 

        Koszulki

 
        Polecamy


Pełna oferta

 




        Reklama


Miłosne e-booki specjalnie dla Ciebie!