|
Ciążowych paranoi
ciąg dalszy.
- Dalej nic!
- Z czym?
- No wiesz! Z moimi ...kobiecymi sprawami.
- Aniu , spokojnie , poczekaj do jutra czy do niedzieli...nie panikuj!
- Ale mi jest niedobrze.
- Ania ! Jest polnoc! Zgadnij dlaczego ciazowe nudnosci nazywaja sie porannymi?!
- Ale mi jest naprawde bardzo niedobrze...
- A czego zes sie znowu nazarla ?!– spytalam, bo juz nie wytrzymalam.
Ania przerazona jest tym,ze moglaby byc w ciazy.Ciaza.Ja rozumiem.Nie trzeba mi tego 100 razy powtarzac!Tez bylabym przerazona , ale przeciez nie moze zrobic nic innego jak tylko czekac ,ewentualnie powtorzyc test – ale ona zgodnie z zupelnie chora babska logika twierdzi ,ze skoro raz jej nie wyszedl , to nie bedzie „kusic losu” (?!).Wiec test odpada.
Przez kwadrans wysluchiwalam bezsensownego (brrrr) gadania o piersiach ktore (chyba!) sa jakies dziwne , o tym ze czuje sie „ inaczej” (co do cholery ma znaczyc „inaczej”?! ) , o tym ze ma spuchniete nogi w kostkach (!?) .Brakowalo tylko uszu ktore w poludnie robia sie trojkatne i swieca na zielono i oczu zmieniajacych kolor na zupelnie bialy (mleko).Na zakonczenie tej niezwyklej konwersacji uslyszalam cos jeszcze ciekawszego. A mianowicie : „ O Boze! Ale jak jestem naprawde w ciazy to znaczy ze bede miala dziecko!Z Krzyskiem!”
Wow! Coz za logika!To sie nazywa potrafic wyciagac wnioski! Efektem ciazy jest dziecko.Genialne ! Dlaczego sie o tym glosno nie mowi?!Konspiracja jakas pewnie...
Usmiechnelam sie pod nosem , bo przypomnialam sobie pewna zabawna historie ...
Wisla rok 1971 , Pani X z Polnocnej Polski i Pan Y z Cieszyna spotykaja sie na jak to sie ladnie nazywalo „prywatce”. Pan namawia Pania na drinka.Pani odmawia.Ona nie pije.Z prywatki przenosza sie do niego na kwatere.Wchodza oknem , bo gospodyni o 22.00 zamykala pokoj na klucz.Ona idzie przekonana w swej niewiesciej naiwnosci,ze beda tam i inni goscie.Sa sami.Ona, by nie siedziec na lozku otwiera sobie szafe i siada pod wiszacymi marynarkami.On namawia ,ona odmawia , on nalega ona sie opiera , on ucieka sie do swego uroku osobistego , ona kapituluje.Rezultat : zachodzi w ciaze.Komiczny punkt historia ma troche pozniej.Jak juz Wanda zrozumiala ,ze jest w ciazy , opowiedziala o tym swemu przyjacielowi a ten,bedac poczciwym czlowiekiem , by ratowac jej honor prosi ja o reke. Ona sie zgadza.Wanda uprzedza rodzicow iz wychodzi za maz i ze przyjedzie z narzeczonym ktory ma na imie Andrzej.Problem w tym ,ze w miedzy czasie nasz „Casanowa” dowiaduje sie o ciazy , odnajduje Wande i prosi ja o reke.(ze slowami,ze „jego dzieci nie beda sie paletac po swiecie”. Wykrakal sobie , ani corka ani syn w Polsce nie mieszkaja) Wanda zrywa poprzednie „zareczyny” i mowi „tak”.Jada razem do jej rodzicow.Ojciec marszczy brwi na wiesc,ze ziec nie ma na imie Andrzej , lecz Janusz. Szczegolow nie zna do dzis.Janusz i Wanda sa malzenstwem od konca 1971 roku. Szmat czasu...
W niedziele rano obudzil mnie telefon Ani.
Jak staje wyprostowana i wciaga brzuch,cos ja kluje.Jak siedzi w ciaga brzuch-nie.Dalej jest jej niedobrze i jak zapalila papierosa zrobilo jej sie slabo.Doszla do wniosku,ze na wszelki wypadek nie bedzie palic.Dopoki alarm nie minie.
- Czy twoim zdaniem powinnam cos powiedziec Krzyskowi? – spytala.Wiesz,jakos tak mi glupio.
-Dlaczego glupio?
- No wiesz...
-Nie za bardzo.Narazie nie mow.Poczekaj jeszcze dzien czy dwa.
- Rany!
- Co sie dzieje?
- Leze teraz na podlodze i patrze na brzuch.I rusza sie jakby bilo w nim serce !
- Anka ! I dorzucilam dwa slowa z czego pierwsze zaczynalo sie na „K” a drugie na „M”.Bylo mi malo , wiec dodalam jeszcze „Ja cie „ i slowo na „P”. Ty chyba nie w ciazy jestes tylko w delirium jakims. Udar sloneczny!? Wychodzilas na slonko bez kapelusika?
Ania i Krzysiek.
Otwieram zaklady : zakladajac,ze rzeczywiscie narozrabiali i Ania jest w ciazy.Waszym zdaniem bedzie chlopczyk czy dziewczynka?
Wybaczcie prosze,ale nie moglam sie powstrzymac.
Jak tylko alarm zostanie odwolany,natychmiast o tym napisze,obiecuje.A jezeli obawy sie potwierdza,coz bede miala o czym pisac przez najblizszych kilka lat.
Otworzylam wiec (to nie zart!) skrzynke chlopczykczydziewczynka@wp.pl , piszcie prosze co Waszym zdaniem sie (jezeli) urodzi.
Ps. Krzysiu ,przypominam PS z pierwszego odcinka : Zbieznosc imion PRZYPADKOWA !
Marianna Dembińska
|
|